Może Was to zdziwić, ale jak dotąd nie zrobiłam jeszcze żadnej szkatułki dla siebie. Wszystkie dotychczasowe wykonane przeze mnie prace, były prezentem dla kogoś bliskiego.
I nadszedł ten dzień, że zdecydowałam, że koniec z obdarowywaniem innych, czas obdarować siebie! :)
Szkatułka jest z Ważką, ponieważ bliskie jest mi to stworzenie. Jak byłam mała, i bardzo szczupła, żeby nie powiedzieć wręcz chuda, Mama lubiła wtedy do mnie ciepło mówić "Chodź moja Ważko".
Rodzicie potrafią wymyślać różne dziwne rzeczy... ;-)
Tak więc darzę te stworzenia jakimś szczególnym uczuciem i uważam, że są pięknie. A czy wiecie, jak ładnie mówi się na nie w j.angielskim? Dragonfly. Magicznie..
Motyw na szkatułce jest w całości z serwetki. Dodałam jeszcze złocenia, które jeżeli widać na zdjęciu dają efekt złotego pyłu spadającego ze skrzydeł.